Pokój i Dobro!

Na tej stronie znajdziesz informacje o francziszkanienie, ojcu Wenantym Katarzyńcu. Między innymi jego życiorys modlitwy, które odmawiał. Odkryjesz interesujące publikacje: książki, artykuły, galerie, audio i wideo oraz pisma skreślone przez tegoż zakonnika. Ponadto zachęcamy do modlitwy dziewięciodniową nowenną przez którą zostało wyproszonych wiele łask(niektóre zostały spisane i można je znaleźć w zakładce   świadectwa), a także do dodania swoich próśbpodziękowań, w intencji których codziennie modlimy się przez wstawiennictwo naszego brata, ojca Wenantego.

W zakładce Multimedia/pobierz udostępniamy różne informacje o Słudze Bożym. Zezwalamy na dowolne wykorzystanie tych materiałów. Prosimy jedynie o to, by do każdej udostępnionej modlitwy(wszystkie są przeznaczone do odprawiania prywatnego) był dołączony adres naszego sanktuarium i informacja: “o uzyskanych łaskach prosimy powiadomić klasztor franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej”. Wzór można zobaczyć na zdjęciu.

Co roku organizowane są dni modlitw o beatyfikację na które serdecznie Cię zapraszamy. W zakładce kontakt znajdziesz formularz kontaktowy i informacje jak do nas dojechać.

Z serca życzymy, by Pan obdarzył Cię pokojem i spełnił pragnienia twojego serca!

Aktualności:

Dostępne są już wspomnienia św. Maksymiliana M. Kolbe o o.Wenantym!
Zapraszamy do lektury 🙂
premium-image
Chociaż nie miałem takiego szczęścia, aby dłuższy czas przebywać z o.Wenantym, ale te kilka chwil, które z nim spędziłem pozostawiło we mnie niezatarte i błogie wrażenie.

św. Maksymilian M. Kolbe

-


Twórca "Grodów Maryi (Niepokalanów)",
Założyciel wspólnoty "Rycerstwo Niepokalanej",
Założyciel i pierwszy redaktor miesięcznika "Rycerz Niepokalanej",
Męczennik Kościoła Katolickiego,
Przyjaciel o.Wenantego Katarzyńca

Rozmowa ojca Edwarda Staniukiewicz OFMConv. z reporterką tygodnika “Nasz Dziennik”.

Czym szczególnie ujął Ojca o. Wenanty?

– Chrystus jest wymagający i Ewangelia jest wymagająca. Ojciec Wenanty zafascynował się taką drogą i chciał ją bardzo dokładnie realizować w swoim życiu. To wynika z zapisków, których zostawił bardzo dużo. Podkreślał, żeby konsekwentnie realizować obraną drogę prowadzącą do Nieba. Tym szczególnie mnie ujął i motywuje do działania. Przygotowujemy teraz w zgromadzeniu kolejną publikację z jego kazaniami i zapiskami – są bardzo głębokie i konkretne.   

Weekend w ciszy... z o.Wenantym!

To propozycja kustoszów Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej, a jednocześnie stróżów Grobu Ojca Wenantego Katarzyńca, sługi Bożego, dla tych, którzy nie tylko pragną zgłębić duchowość tego niezwykłego kandydata na ołtarze, ale również oderwać się od codziennej rzeczywistości i zatopić się w ciszy i niecodziennej atmosferze kalwaryjskiego sanktuarium.

Czcigodny Sługa Boży Ojciec Wenanty Katarzyniec

wizerunek ojca Wenantegourodził się 7 października 1889 r. w Obydowie k. Lwowa. Pochodził z ubogiej, chłopskiej rodziny. Już jako uczeń dorabiał na własne utrzymanie udzielając korepetycji. Po ukończeniu nauczycielskiego seminarium we Lwowie, wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów). Podczas jednych z wakacji w Kalwarii Pacławskiej poznał, młodszego od siebie Maksymiliana Kolbe. Zaraz po święceniach kapłańskich w 1914 r., rozpoczął pracę duszpasterską w parafii Czyszki  blisko Lwowa. Jego gorliwość nie uszła uwadze wiernych, którym służył z wielki oddaniem przede wszystkim w konfesjonale i na ambonie. Po roku pracy duszpasterskiej, mając zaledwie 26 lat, został mistrzem nowicjatu we Lwowie. Był też wykładowcą filozofii i greki. Nie szczędził swych sił poza klasztorem, głosząc konferencje i rekolekcje dla sióstr oraz spowiadając chorych w szpitalu.  Swą pracę wspierał głęboką modlitwą, a nade wszystko umiłowaniem Eucharystii. Z powodu gruźlicy i przepracowania, musiał wyjechać na odpoczynek, najpierw do Hanaczowa, a później do Kalwarii Pacławskiej. Tutaj też zmarł w opinii świętości 31 marca 1921 r., mając niespełna 32 lata. Jego doczesne szczątki spoczywają w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla.

Wenanty Katarzyniec - współcześni o naszym ojcu:

Świadectwa otrzymanych łask:

          Szczęść  Boże,

          Chcę napisać krótko i z wielką radością w sercu o tym jak ojciec Wenanty uprosił dla mojej rodziny i dla mnie łaski u Pana Boga.
Usłyszałam o ojcu Wenantym przypadkowo i postanowiłam poprosić Go o wstawiennictwo. Poza kościołem byłam całe swoje życie… Trudne, bolesne i zagubione… Dostąpiłam wielkiej łaski Pana Boga w niedziele wielkanocną… Pan Bóg otworzył mi oczy. Moja droga ku Bogu bardzo wyboista wymagała dużych napraw, dużych zmian. Pierwszą i najważniejszą zmianą to była łaska odpuszczenia grzechów, a przez ponad 35 lat nie spowiadając się było mi trudno… Najpierw poprosiłam ojca Wenantego o pokorę i o przygotowanie do spowiedzi. Mieszkając w Wielkiej Brytanii dostęp do polskich księży, mimo iż jest dużo kapłanów, jest utrudniony. Później usłyszałam, że powinnam iść do „dobrego kapłana”. Zrozumiałam, że tu nie ma takiego.
Modliłam się dalej, i rozważałam pokorne życie ojca Wenantego, aż któregoś przed południa, pijąc kawę z koleżanką, już zrozumiałam, że nie idę do kapłana, ale do samego Pana Jezusa prosić go o wybaczenie i miłosierdzie. Tego samego dnia umówiłam się na spowiedź. Nie wiem jaki powinien być, albo jaki nie powinien być „dobry kapłan”, ale kapłan u którego spowiadałam się był cudownym, mądrym, niezwykle taktownym i delikatnym nauczycielem.
Postanowiliśmy, że wakacje w zaplanowany urlop podziękujemy Matce Bożej w Częstochowie za łaską mojego nawrócenia. Okazało się, że nasze środki finansowe są bardzo skromne, a posiadając dużą rodzinę może nie udać się nasz plan. Nieśmiało, zawstydzona prosiłam o wstawiennictwo u Pana Boga, aby tak gospodarować budżetem rodzinnym by udało się przyjechać do Polski na urlop i odwiedzić Matkę Bożą w Częstochowie. Ojciec Wenanty zadziałał bardzo szybko. Dostałam zlecenie wykonania kilku tortów i zapłacono mi z dużą nadwyżką za pracę! Uzbieraliśmy w ciągu tygodnia całą kwotę na bilet dla rodziny.
Osobiście pragniemy podziękować ojcu Wenantemu odwiedzając Jego grób w Kalwarii Pacławskiej. Teraz wszystkim mówię o Ojcu Wenantym, a Jego samego proszę o łaskę modlitwy i pokory serca. Proszę Ojca, aby poprowadził moją rodzinę i mnie przez resztę życia prosto do Pana Boga. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Amen.
Pragniemy całym naszym życiem dawać świadectwo miłosierdzia Bożego. Ojciec Wenanty stał się bliskim przyjacielem naszej rodziny i niedościgłym wzorem do naśladowania na drodze do Pana Boga. Chcemy wszystkim opowiadać jak Pan Bóg jest dobry i jak działa w naszym życiu przez Ojca Wenantego. Do zobaczenia niebawem w Kalwarii Pacławskiej u naszej Matki Bożej. Z pozdrowieniami i modlitwą o beatyfikacje Ojca Wenantego.

Joanna z przyszłym mężem i trojgiem dzieci.

          Kilka dni temu usunęłam z komputera bardzo ważne dane firmowe. Wezwaliśmy współpracującą z nami firmę informatyczną, zabrała komputer i po dwóch dniach okazało się, że utraconych danych nie da się odzyskać, że jedynie wysoko wyspecjalizowane firmy, oczywiście za wysokie wynagrodzenie, może są w stanie coś z tym zrobić.

          Zabrałam sprzęt i zwróciłam się do kolegi informatyka i od razu do ojca Wenantego, o którym dowiedziałam się podczas pielgrzymki do Kalwarii 12 maja br. Pamiętam, że od razu poczułam jakąś sympatię, bliskość tego franciszkanina. Kupiłam książkę i czytam o nim i o jego świętym życiu. Tak więc oddałam mu moją sprawę. Niestety na drugi dzień kolega potwierdził pierwszą diagnozę. Nie mogłam od razu odebrać komputera, umówiłam się na następny dzień. Nadal zanosiłam modlitwy przez wstawiennictwo ojca Wenantego. Jakoś mimo wszystko wierzyłam, że może stać się cud, i stał się.

          Kolega zadzwonił wieczorem, że nadal pracuje, że komputer będzie do odbioru za dwa dni. I udało się. Mamy wszystkie dane z powrotem. Dziękuję Panu, a ojcu Wenantemu za wstawiennictwo. Jestem przekonana, że o.Wenanty pomógł. Modlę się nadal za jego wstawiennictwem. Naprawdę, kiedy, będąc w Kalwarii usłyszałam o nim, o jego pomocy dla o. Maksymiliana, gdy tworzył Rycerza Niepokalanej, poczułam jakąś sympatię do niego, bliskość, i tak myślę o o.Wenantym właściwie codziennie, modlę się za jego wstawiennictwem i opowiadam znajomym. Pozdrawiam serdecznie.   

Małgorzata

Szczęść Boże!

          Podzielę się swoim świadectwem, które otrzymałam za wstawiennictwem Ojca Wenantego Katarzyńca. Z powodu mobbingu w pracy oraz niskich zarobków postanowiłam zmienić pracę. Znalazłam nowa pracę, jednak jakoś się wszystko nie układało. Potencjalny pracodawca przesuwał czas rozpoczęcia pracy o kolejny miesiąc. Ja jednak postanowiłam, że złożę wypowiedzenie. Kilka dni przed końcem maj br., koleżanka przesłała mi adres strony z nowenną do sługi Bożego Ojca Wenantego. Zaczęłam odmawiać nowennę i przystępować do Komunii Św. w odmawianej intencji znalezienia nowej pracy i błogosławieństwa finansowego.

          Już podczas odmawiania nowenny otrzymałam propozycję pracy i od 02.07.2018 r. rozpoczynam nowa pracę. Otrzymałam również błogosławieństwo finansowe, o które prosiłam.

          Dziękuję Ojcu Wenantemu za jego wstawiennictwo.

Izabela

Wenanty o sobie:

Zapraszamy Cię 

 do słuchania jego głosu na co dzień:

Wenanty o Maryi:

Odtwórz wideo

o.Wenanty mówi do kapłanów:

Zamknij Menu