Strona Główna

Pokój i Dobro!

Na tej stronie znajdziesz informacje o francziszkanie, ojcu Wenantym Katarzyńcu. Między innymi jego życiorys modlitwy, które odmawiał. Odkryjesz interesujące publikacje: książki, artykuły, galerie, audio i wideo oraz pisma skreślone przez tegoż zakonnika. Ponadto zachęcamy do modlitwy dziewięciodniową nowenną przez którą zostało wyproszonych wiele łask(niektóre zostały spisane i można je znaleźć w zakładce   świadectwa), a także do dodania swoich próśbpodziękowań, w intencji których codziennie modlimy się przez wstawiennictwo naszego brata, ojca Wenantego.

W zakładce Multimedia/pobierz udostępniamy różne informacje o Słudze Bożym. Zezwalamy na dowolne wykorzystanie tych materiałów. Prosimy jedynie o to, by do każdej udostępnionej modlitwy(wszystkie są przeznaczone do odprawiania prywatnego) był dołączony adres naszego sanktuarium i informacja: “o uzyskanych łaskach prosimy powiadomić klasztor franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej”. Wzór można zobaczyć na zdjęciu.

Co roku organizowane są dni modlitw o beatyfikację na które serdecznie Cię zapraszamy. W zakładce kontakt znajdziesz formularz kontaktowy i informacje jak do nas dojechać.

Z serca życzymy, by Pan obdarzył Cię pokojem i spełnił pragnienia twojego serca!

Aktualności:

Udostępniamy wspomnienia św. Maksymiliana M. Kolbe o o.Wenantym!

Zapraszamy do lektury 🙂
premium-image
Chociaż nie miałem takiego szczęścia, aby dłuższy czas przebywać z o.Wenantym, ale te kilka chwil, które z nim spędziłem pozostawiło we mnie niezatarte i błogie wrażenie.

św. Maksymilian M. Kolbe

-


Twórca "Grodów Maryi (Niepokalanów)",
Założyciel wspólnoty "Rycerstwo Niepokalanej",
Założyciel i pierwszy redaktor miesięcznika "Rycerz Niepokalanej",
Męczennik Kościoła Katolickiego,
Przyjaciel o.Wenantego Katarzyńca

Już za…

Weekend w ciszy... z o.Wenantym!

To propozycja kustoszów Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej, a jednocześnie stróżów Grobu Ojca Wenantego Katarzyńca, sługi Bożego, dla tych, którzy nie tylko pragną zgłębić duchowość tego niezwykłego kandydata na ołtarze, ale również oderwać się od codziennej rzeczywistości i zatopić się w ciszy i niecodziennej atmosferze kalwaryjskiego sanktuarium.

Zapisy są już zamknięte - tworzymy listę rezerwową.

Kolejne spotkanie od 8-10 lutego 2019 🙂

Czcigodny Sługa Boży Ojciec Wenanty Katarzyniec

wizerunek ojca Wenantegourodził się 7 października 1889 r. w Obydowie k. Lwowa. Pochodził z ubogiej, chłopskiej rodziny. Już jako uczeń dorabiał na własne utrzymanie udzielając korepetycji. Po ukończeniu nauczycielskiego seminarium we Lwowie, wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów). Podczas jednych z wakacji w Kalwarii Pacławskiej poznał, młodszego od siebie Maksymiliana Kolbe. Zaraz po święceniach kapłańskich w 1914 r., rozpoczął pracę duszpasterską w parafii Czyszki  blisko Lwowa. Jego gorliwość nie uszła uwadze wiernych, którym służył z wielki oddaniem przede wszystkim w konfesjonale i na ambonie. Po roku pracy duszpasterskiej, mając zaledwie 26 lat, został mistrzem nowicjatu we Lwowie. Był też wykładowcą filozofii i greki. Nie szczędził swych sił poza klasztorem, głosząc konferencje i rekolekcje dla sióstr oraz spowiadając chorych w szpitalu.  Swą pracę wspierał głęboką modlitwą, a nade wszystko umiłowaniem Eucharystii. Z powodu gruźlicy i przepracowania, musiał wyjechać na odpoczynek, najpierw do Hanaczowa, a później do Kalwarii Pacławskiej. Tutaj też zmarł w opinii świętości 31 marca 1921 r., mając niespełna 32 lata. Jego doczesne szczątki spoczywają w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla.

Wenanty Katarzyniec - współcześni o naszym ojcu:

Świadectwa otrzymanych łask:

Chcielibyśmy podziękować O.Wenantemu za wstawiennictwo i jednocześnie opowiedzieć o Jego pomocy dla naszej rodziny.

Mieszkamy w Szkocji od kilkunastu lat i zmagaliśmy się z problemem sprzedaży mieszkania. W ciągu ostatnich kilku lat próbowaliśmy sprzedać mieszkanie, w którym już nie mieszkaliśmy, a które, z konieczności musieliśmy wynajmować lokatorom. Był to dla nas kłopot i bardzo już chcieliśmy się tego ciężaru pozbyć i prosiliśmy o to Pana Boga. Kiedy latem 2017 roku powierzyliśmy tę sprawę agencji nieruchomości, absolutnie nic się nie wydarzyło. W czerwcu 2018, udaliśmy się do innej agencji i jednocześnie w tym samym dniu rozpoczęliśmy nowennę za wstawiennictwem O.Wenantego. Wtedy, zaraz na następny dzień okazało się, że ktoś jest zainteresowany kupnem i jeszcze przed końcem nowenny zaakceptowaliśmy ofertę kupującego. Niesamowite, natychmiastowe działanie O.Wenantego!

Bardzo cieszyliśmy się. Ale potem sprawy zaczęły się przeciągać i komplikować. Nadal powierzaliśmy tę sprawę O.Wenantemu. I co się okazało? Kiedy po raz trzeci ustalono termin sfinalizowania transakcji, wyznaczono datę 31 sierpnia. Uświadomiliśmy sobie, że 31-szy dzień miesiąca, to jakby miesięczne wspomnienie śmierci O.Wenantego, bo to przecież dzień Jego narodzin dla Nieba. O.Wenanty dał nam znak, że to On rozpoczął całą sprawę i On stawia przysłowiową kropkę nad „i”, i że cały czas nad wszystkim czuwa. Chwała niech będzie Panu Bogu za łaski jakie zlewa na nas przez swoich świętych!

Ojcze Wenanty, dziękujemy za Twoją pomoc i prosimy o dalszą opiekę.

Monika i Grzegorz z córką Marysią

Na Kalwarii Pacławskiej byłam wcześniej już ze trzy razy. Mało tego, w liceum przez rok miałam koleżankę z Kalwarii Pacławskiej, a trzeba dodać, że mieszkałam koło Wrocławia. Ciągle Wenanty dawał mi o sobie znać, a ja wciąż byłam ślepa. Wszystko widziałam na Kalwarii, ale nie jego grób. Nawet dwa razy nocowałam na Kalwarii jadąc na Ukrainę. Ale jakoś nie zostało mi w głowie wspomnienie o ojcu Wenantym. Dopiero w tym roku coś zaskoczyło. Znajomi powiedzieli, że na długi weekend majowy wybierają się na Kalwarię do Wenantego. Najpierw, puściłam to mimo uszu, bo przecież znam to miejsce. Ale po jakimś czasie temat o Wenantym wrócił. Koleżanka przysłała link do strony internetowej, a po przyjeździe dała nam obrazki, i ziarno się zasiało. Powoli zaczęło kiełkować i wciąż się rozrasta. Poznałam historię o Wenantym i zaczęłam odmawiać nowennę. Spraw było i jest wiele. Nie wiedziałam jak mam się Wenantemu odwdzięczyć, co mu dać, ofiarować, aby spełnił moje prośby, więc postanowiłam pojechać na Kalwarię, specjalnie do niego 18 czerwca 2018 r. No i maszyna ruszyła w ciągu miesiąca rozwiązał trzy sprawy: 1. Remont mieszkania do wynajęcia, z którym zostałam sama, bez fachowca i z niewielką gotówką. Fachowiec się znalazł. Pieniądze szły na bieżąco z wypłaty. Remont się już skończył i nawet większy niż chciałam. Chętni na mieszkanie znaleźli się już w lipcu; 2. Auto, które nie mogłam sprzedać przez miesiąc poszło w ciągu tygodnia. Znalazło się czterech chętnych; 3. Siostra czekała w niepewności na decyzję zmiany mieszkania przez dwa miesiące. Dzięki Wenantemu sprawa ruszyła i już od sierpnia ma mieszkanie. No i jest jeszcze czwarta sprawa, która już się klaruje. Miałam bardzo ciężką sytuację w pracy dotyczącą kontaktów z dwoma osobami z zespołu, dzięki Wenantemu zaczynamy rozmawiać i zaczynam przychodzić do pracy spokojniejsza, mniej spięta i nie myślę o jej zmianie. Jest jeszcze jedna sprawa i oczywiście wierzę, że Wenanty pomoże mi ją rozwiązać. Nie ma sprawy, w której by nie pomógł. Jak tylko mam problem to zwracam się do Wenantego, a On pomaga natychmiast. Tak jak św. ANTONI tak i Wenanty rozwiązują problemy w ekspresowym tempie. Myślę że to będzie mój święty od ekspresowych spraw.

Alicja

Mam na imię Aneta,  pochodzę z województwa lubelskiego . Mieszkam i pracuje w miejscowości Łęczna.

W 2015 r będąc z wizytą  u rodziny w Przemyślu odwiedziłam z kuzynką Sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej gdzie zatrzymałam się też na krótką chwilę modlitwy przy grobie o. Wenantego.

W 2018 roku została podjęta decyzja o likwidacji mojego miejsca pracy – realne stało się widmo bezrobocia. Biorąc pod uwagę fakt ,że od dłuższego czasu mój mąż pozostawał bez pracy sytuacja wydawała się poważna. Od znajomej która była w Kalwarii Pacławskiej otrzymał nowennę do Ojca Wenantego i niezwłocznie po przeczytaniu rozpoczęłam się nią modlić, prosząc gorąco o pomoc w znalezieniu pracy. Już parę tygodni po rozpoczęciu modlitwy a na dwa miesiące przed końcem likwidacji dotychczasowego miejsca pracy pojawiła się propozycja nowej pracy, którą podjęłam i aktualnie pracuję. Mąż też znalazł pracę i również syn tymczasową na okres wakacji.

Najwyższemu Bogu i Ojcu Wenantemu serdeczne podziękowania za otrzymaną łaskę. To Ojciec przyszedł mi z pomocą i sam mnie odnalazł co przyjęłam jako znak z nieba, moja znajoma przywożąc mi nowennę za wstawiennictwem O. Wenantego nie miała pojęcia w jakiej sytuacji się znalazłam i jak sama mówi nie wie skąd taki pomysł wpadł jej do głowy. Niewątpliwie w tym czasie była narzędziem w rękach Boga, dzięki niej mogłam poznać tego wspaniałego Sługę Bożego i za jego wstawiennictwem otrzymać szybką pomoc.

Aneta S.

Uczyniłam ojca Wenantego patronem projektu, który miał mi przynieść zmiany w życiu … pracy, miejsca zamieszkania. Zwracałam się do Niego z każdym krokiem tego planu – prosząc, żeby moje działanie było zgodne z Bożym planem. Od samego początku czułam ogromny pokój i pewność, że będzie dobrze…  Jest dobrze… 

Ojciec Wenanty  wyprosił mi dobrą pracę, wygodne mieszkanie i życzliwych, pomocnych ludzi, którzy mnie teraz otaczają. To była długa droga najeżona trudnościami i potknięciami, ale w towarzystwie Ojca…wszystko się udało pokonać; jestem bardzo szczęśliwa. 

Ojcze Wenanty, dziękuję za wszystkie łaski, jakie otrzymałam za Twoim wstawiennictwem. 

Chwała Panu !

Agnieszka

          Chcę napisać krótko i z wielką radością w sercu o tym jak ojciec Wenanty uprosił dla mojej rodziny i dla mnie łaski u Pana Boga.

Usłyszałam o ojcu Wenantym przypadkowo i postanowiłam poprosić Go o wstawiennictwo. Poza kościołem byłam całe swoje życie… Trudne, bolesne i zagubione… Dostąpiłam wielkiej łaski Pana Boga w niedziele wielkanocną… Pan Bóg otworzył mi oczy. Moja droga ku Bogu bardzo wyboista wymagała dużych napraw, dużych zmian. Pierwszą i najważniejszą zmianą to była łaska odpuszczenia grzechów, a przez ponad 35 lat nie spowiadając się było mi trudno… Najpierw poprosiłam ojca Wenantego o pokorę i o przygotowanie do spowiedzi. Mieszkając w Wielkiej Brytanii dostęp do polskich księży, mimo iż jest dużo kapłanów, jest utrudniony. Później usłyszałam, że powinnam iść do „dobrego kapłana”. Zrozumiałam, że tu nie ma takiego.


Modliłam się dalej, i rozważałam pokorne życie ojca Wenantego, aż któregoś przed południa, pijąc kawę z koleżanką, już zrozumiałam, że nie idę do kapłana, ale do samego Pana Jezusa prosić go o wybaczenie i miłosierdzie. Tego samego dnia umówiłam się na spowiedź. Nie wiem jaki powinien być, albo jaki nie powinien być „dobry kapłan”, ale kapłan u którego spowiadałam się był cudownym, mądrym, niezwykle taktownym i delikatnym nauczycielem.


Postanowiliśmy, że wakacje w zaplanowany urlop podziękujemy Matce Bożej w Częstochowie za łaską mojego nawrócenia. Okazało się, że nasze środki finansowe są bardzo skromne, a posiadając dużą rodzinę może nie udać się nasz plan. Nieśmiało, zawstydzona prosiłam o wstawiennictwo u Pana Boga, aby tak gospodarować budżetem rodzinnym by udało się przyjechać do Polski na urlop i odwiedzić Matkę Bożą w Częstochowie. Ojciec Wenanty zadziałał bardzo szybko. Dostałam zlecenie wykonania kilku tortów i zapłacono mi z dużą nadwyżką za pracę! Uzbieraliśmy w ciągu tygodnia całą kwotę na bilet dla rodziny.


Osobiście pragniemy podziękować ojcu Wenantemu odwiedzając Jego grób w Kalwarii Pacławskiej. Teraz wszystkim mówię o Ojcu Wenantym, a Jego samego proszę o łaskę modlitwy i pokory serca. Proszę Ojca, aby poprowadził moją rodzinę i mnie przez resztę życia prosto do Pana Boga. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Amen.


Pragniemy całym naszym życiem dawać świadectwo miłosierdzia Bożego. Ojciec Wenanty stał się bliskim przyjacielem naszej rodziny i niedościgłym wzorem do naśladowania na drodze do Pana Boga. Chcemy wszystkim opowiadać jak Pan Bóg jest dobry i jak działa w naszym życiu przez Ojca Wenantego. Do zobaczenia niebawem w Kalwarii Pacławskiej u naszej Matki Bożej. Z pozdrowieniami i modlitwą o beatyfikacje Ojca Wenantego.

Joanna z przyszłym mężem i trojgiem dzieci.

Wenanty o sobie:

Zapraszamy Cię 

 do słuchania jego głosu na co dzień:

Wenanty o Maryi:

Odtwórz wideo

o.Wenanty mówi do kapłanów:

Komentarze są wyłączone.