W lutym, przed pandemią byłam bez grosza, z ogromnymi długami, do tego, w maju miały odbyć się Pierwsze Komunie moich dwóch chrześniaków. Zaczęłam odmawiać Nowennę przez wstawiennictwo Ojca Wenantego. Przez pandemię, Komunie święte zostały oczywiście przełożone, jedna na wrzesień, druga na październik, mogłam w ten sposób zatrzymać spłatę kredytów. Dzięki Bogu i przy pomocy (wierzę w to mocno) ojca Wenantego, odłożyłam prawie 15000 zł. Czasami zastanawiałam się, skąd przychodzą pieniądze…, jakby z nieba! Warto oddać swoje finanse i długi Ojcu Wenantemu…, On pomoże…, dzisiaj zaczynam kolejną Nowennę o uratowanie naszego Małżeństwa… Chwała Panu!!!

Wioletta