Przysłowiowa „manna z nieba” za wstawiennictwem Ojca Wenantego

Szczęść Boże! Mam przynaglenie, by podzielić się moim świadectwem za wstawiennictwem Ojca Wenantego. Jakiś czas temu przeglądając portale społecznościowe, ciągle wyskakiwały mi powiadomienia o artykułach i informacjach o Słudze Bożym Wenantym Katarzyńcu. Nie zagłębiałam się w lekturę. W tym roku mój syn wyjeżdżał na obóz do Anglii. Bardzo się cieszyliśmy, że natrafiła się taka okazja. Nie kosztował mało, ale rozłożony był na raty i wiedziałam, że jakoś dam radę. Po opłaceniu wszystkich kosztów w maju, zbliżał się termin wyjazdu – końcówka czerwca (29.06.) i trzeba było kupić funty. Na początku czerwca kolejny raz wyskoczyła mi propozycja artykułu o Ojcu Wenantym i tym razem przeczytałam informację. Pierwsza informacja, która dotarła do mnie o Ojcu, to ta, że jest on skutecznym orędownikiem, gdy natychmiast potrzebujemy pieniędzy. Pomyślałam, że nie zaszkodzi westchnąć do Ojca podczas porannej modlitwy, bo wydatków sporo. W międzyczasie, drugi syn dostał przydział do sanatorium, gdzie należy pokryć koszt pobytu opiekuna. Również niemałe pieniądze. I wtedy poważnie wystraszyłam się, że nie mam takich możliwości, by podołać wszystkim wydatkom. Do tego oczywiście doszły rachunki i życie codzienne. Uświadomiłam sobie, że porwałam się z motyką na słońce… Teoretyczna, wypracowana premia też odchodziła w siną dal, bo produkcja nie dostarczyła zamówionych artykułów do klientów. W akcie desperacji poprosiłam „Wenanty proszę o tą mannę z nieba, bo chyba nie dam rady”. W tym samym dniu zadzwonił ojciec syna, że chce się dołożyć do obozu. Suma wynosiła dokładnie tyle ile mi „uciekło” z premii – 600 zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że człowiek ten ma ogromne, kilkuletnie zaległości w alimentach i praktycznie nie uczestniczy w życiu syna. Kompletnie nie mogę na niego liczyć w sprawach finansowych i życiowych. Wiem, że to dzięki wstawiennictwu Sługi Bożego Ojca Wenantego spadła mi manna z nieba. Natrafiłam też na nowennę, którą zacznę, żeby i tym razem pomógł zaradzić palącym potrzebom finansowym. Polecam Ojca Wenantego w litanii do św. Ojca Pio o szybką jego beatyfikację!

Magda

3 września 2019|