Pomyślałem, że byłby to cud…

Szczęść Boże! O Słudze Bożym Ojcu Wenantym dowiedziałam się od syna. Zapoznałam się z wszystkimi dostępnymi w Internecie informacjami na Jego temat. Czytałam też świadectwa o otrzymanych łaskach. Rozpoczęłam wraz synem dziewięciodniową Nowennę. Prosiłam Ojca Wenantego o wstawiennictwo przy sprzedaży mieszkania. Pomyślałam, że to byłby cud, gdyby zaraz następnego dnia po wystawieniu na sprzedaż znalazł się nabywca. I tak się stało! Druga osoba oglądająca mieszkanie wyraziła chęć kupna. Czcigodny Sługa Boży Ojciec Wenanty wyprosił mi nie tylko kupującego i dobrego pośrednika, ale też bezproblemowo pomagał załatwić wszystkie sprawy urzędowe (a było ich sporo), gdyż mieszkanie obciążone było hipoteką i kredytem. Jeszcze mam do rozwiązania poważne problemy rodzinne, ale wierzę, że Ojciec Wenanty będzie mi nadal pomagał. Dziękuję Mu za łaski, które już otrzymałam.

Arek

25 września 2019|