Lipiec – nawrócenie i spowiedź po 35-ciu latach

Szczęść  Boże,

Chcę napisać krótko i z wielką radością w sercu o tym jak ojciec Wenanty uprosił dla mojej rodziny i dla mnie łaski u Pana Boga.

Usłyszałam o ojcu Wenantym przypadkowo i postanowiłam poprosić Go o wstawiennictwo. Poza kościołem byłam całe swoje życie… Trudne, bolesne i zagubione… Dostąpiłam wielkiej łaski Pana Boga w niedziele wielkanocną… Pan Bóg otworzył mi oczy. Moja droga ku Bogu bardzo wyboista wymagała dużych napraw, dużych zmian. Pierwszą i najważniejszą zmianą to była łaska odpuszczenia grzechów, a przez ponad 35 lat nie spowiadając się było mi trudno… Najpierw poprosiłam ojca Wenantego o pokorę i o przygotowanie do spowiedzi. Mieszkając w Wielkiej Brytanii dostęp do polskich księży, mimo iż jest dużo kapłanów, jest utrudniony. Później usłyszałam, że powinnam iść do „dobrego kapłana”. Zrozumiałam, że tu nie ma takiego.

Modliłam się dalej, i rozważałam pokorne życie ojca Wenantego, aż któregoś przed południa, pijąc kawę z koleżanką, już zrozumiałam, że nie idę do kapłana, ale do samego Pana Jezusa prosić go o wybaczenie i miłosierdzie. Tego samego dnia umówiłam się na spowiedź. Nie wiem jaki powinien być, albo jaki nie powinien być „dobry kapłan”, ale kapłan u którego spowiadałam się był cudownym, mądrym, niezwykle taktownym i delikatnym nauczycielem.

Postanowiliśmy, że wakacje w zaplanowany urlop podziękujemy Matce Bożej w Częstochowie za łaską mojego nawrócenia. Okazało się, że nasze środki finansowe są bardzo skromne, a posiadając dużą rodzinę może nie udać się nasz plan. Nieśmiało, zawstydzona prosiłam o wstawiennictwo u Pana Boga, aby tak gospodarować budżetem rodzinnym by udało się przyjechać do Polski na urlop i odwiedzić Matkę Bożą w Częstochowie. Ojciec Wenanty zadziałał bardzo szybko. Dostałam zlecenie wykonania kilku tortów i zapłacono mi z dużą nadwyżką za pracę! Uzbieraliśmy w ciągu tygodnia całą kwotę na bilet dla rodziny.

Osobiście pragniemy podziękować ojcu Wenantemu odwiedzając Jego grób w Kalwarii Pacławskiej. Teraz wszystkim mówię o Ojcu Wenantym, a Jego samego proszę o łaskę modlitwy i pokory serca. Proszę Ojca, aby poprowadził moją rodzinę i mnie przez resztę życia prosto do Pana Boga. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Amen.

Pragniemy całym naszym życiem dawać świadectwo miłosierdzia Bożego. Ojciec Wenanty stał się bliskim przyjacielem naszej rodziny i niedościgłym wzorem do naśladowania na drodze do Pana Boga. Chcemy wszystkim opowiadać jak Pan Bóg jest dobry i jak działa w naszym życiu przez Ojca Wenantego. Do zobaczenia niebawem w Kalwarii Pacławskiej u naszej Matki Bożej. Z pozdrowieniami i modlitwą o beatyfikacje Ojca Wenantego.

Joanna z przyszłym mężem i trojgiem dzieci.

13 lipca 2018|