Szczęść Boże.
W grudniu 2024 podczas konferencji usłyszałem, że modląc się przez wstawiennictwo Świętych czy Błogosławionych, warto ( a właściwie należy), modlić się do jednego wstawiennika. Zapadło, to w mojej pamięci i postanowiłem, że w intencji mojego syna, będę modlił się do tego, jednego wybranego. W głowie miałem wiele takich osób ale pomyślałem, że może ktoś nie taki bardzo znany.
W domu, w jednej z szuflad zobaczyłem obrazek o.Wenantego (zupełnie nie wiem jak tam się znalazł, być może pozostawiony przez mojego brata, franciszkanina). Pierwszy raz spotkałem się z tą osobą, zupełnie mi nie znaną. Tego dnia, postanowiłem, że w intencji mojego syna, będę modlił się przez wstawiennictwo o.Wenantego. Intencja, którą przez modlitwę Litanijną, był udział syna w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w Lekkiej atletyce. Można powiedzieć, że intencja zwykła, ludzka, cudu nie potrzeba a wystarczy dobrze trenować. Ale przecież nasze życie codziennie jest uświęcone Bożym błogosławieństwem a nasza codzienność kształtuje naszego ducha i relacje z Bogiem. Modliłem się o sukces sportowy nie jako cel ale środek dla jego rozwoju. Zmaga się z pewnymi trudnościami swojej osobowości a sport jest dla niego lekarstwem. Kształtuje jego charakter i wiele uczy. Modliłem się o ten udział w Mistrzostwach, bo uważam, że będzie to dla niego kolejny krok w rozwoju nie tylko sportowym ale przede wszystkim, osobowym. W jego wyborach i decyzjach każdego dnia. Moja modlitwa została wysłuchana a syn zakwalifikował się i brał udział w Mistrzostwach Europy, reprezentując nasz kraj. Dziękując dobremu Bogu i wstawiennictwu o.Wenantego za otrzymane łaski, oczywiście modlę się dalej w intencji syna. Bogusław