Mam na imię Mirosława. Mieszkam we Lwowie. Od wielu lat jestem wielką czcicielką ojca Wenantego. Mam do niego ogromne zaufanie!
Ojciec Wenanty wielokrotnie nam pomagał. Za Jego wstawiennictwem uzdrowiono mnie z zesztywnienia w odcinku szyjnym kręgosłupa (poruszam się na wózku inwalidzkim). Dzięki Jego pomocy udało mi się kupić nowy laptop do pracy, a mój niewidomy mąż mógł kupić telefon do komunikacji. Nasza wielodzietna przyjaciółka też w cudowny sposób zdobyła samochód, którego tak bardzo potrzebowała. Innej znajomej rodzinie ojciec Wenanty pomaga spłacić kredyt. Gorąco kochamy ojca Wenantego. Niech Pan Bóg będzie nadal uwielbiony w tym cudownym Słudze! Dziękujemy Bogu za niego!