Ojca Wenantego poznałem z opowieści przyjaciela, który polecił o. Wenantego jako dobrego orędownika w sprawach firmowych i finansowych.Ostatnio firma, którą prowadzę miała trudności w pozyskiwaniu nowych zleceń. W ramach poszukiwań środków finansowych na realizacje inwestycji, oddałem (w marcu 2021, nie mając pojęcia o obchodach 100 lecia odejścia o . Wenantego do Pana) całkowicie sprawę kredytu inwestycyjnego na 6,5 mln PLN, słudze Bożemu, ojcu Wenantemu. Obiecałem mu, że jak mi pomoże to odbędę pielgrzymkę do Kalwarii Pacławskiej, dziś podpisałem umowę kredytową i sfinalizowałem zakup nieruchomości. Bogu dziękuje za Jego wstawiennictwo…, w najbliższym czasie będę w Kalwarii aby, podziękować ojcu Wenantemu osobiście, tak jak obiecałem. Szczęść Boże

Marek