Chciałam podzielić się swoim świadectwem. Miałam sprawę finansową ciagnaca się ponad dwa lata nie mogłam sobie poradzić z rozwiązaniem jej. Bardzo dobijało mnie to psychicznie, bo żeby uzyskać jakiekolwiek informacje musiałam czekać w kolejce telefonicznej, za każdym razem ponad godzinę. Zaczęłam odmawiać nowennę za namową siostry, po ostatnim dniu wzięłam telefon do ręki i ku mojemu zdziwieniu od razu zostałam połączona. Sprawa jednak nadal nie była rozwiązana. W moich modlitwach zawsze wspominałam Ojcu Wenantemu o niej. W marcu 2020 kiedy ogłoszono lock down w naszym kraju mąż stracił pracę, ja też jestem osobą zajmująca się domem i dziećmi, była to perspektywa dwóch trzech miesięcy bez dochodu. Tydzień później po sprawdzeniu konta byłam w szoku, wszystkie zaległe pieniądze zostały wyrównane. Wierzę w to, że Ojciec Wenanty czuwał nad moją rodziną i pomógł nam w najodpowiedniejszym momencie.

Kasia