Dziękuję Ojcu Wenantemu. Dowiedziałem się o tym niezwykłym orędowniku przez „przypadek”. Postanowiłem pomodlić się do niego od serca, własnymi słowami i opisać moją sytuację finansową i prosić o wsparcie. Mamy małego synka, ja pracuję do późnej nocy, aby utrzymać rodzinę i nie stać nas na nic więcej oprócz opłaty podstawowych rachunków i jedzenie. Nie pamiętam już dokładnie czy następnego dnia czy kilka dni później, po modlitwie, odezwała się do nas, sama z siebie bliska osoba z rodziny i kupiła nam lodówkę i piekarnik, którego potrzebowaliśmy oraz powiedziała, bierzcie ślub jak najszybciej, ja wam dam pieniążki na to. Jesteśmy wdzięczni, gdyż bez wsparcia pewnie dopiero za kilka lat byłoby nas stać na ślub, lodówkę i piekarnik. A zaskoczeniem było to, że po jednej modlitwie, nagle otrzymaliśmy tak wielkie wsparcie finansowe, i jak łatwo się domyślić, że to była spora suma pieniędzy, na którą musielibyśmy oszczędzać kilka lat i nic wcześniej nie wskazywało na to, że takie wsparcie otrzymamy i to bez proszenia o nie. Tak więc dziękujemy za wsparcie.

Adam