Miałam szczęście trafić „przypadkiem” na grupę biznesową na FB, na której znalazłam wpis o ojcu Wenantym. Pewna osoba prosiła o wskazówki, jak sobie radzić w tak trudnym finansowo czasie i ktoś polecił jej modlitwę do ojca Wenantego. Wtedy i ja zaczęłam się modlić o wstawiennictwo za moją bardzo trudną sytuację finansową. To niesamowite, jak bardzo odczuwam pomoc. Wsparcie pojawia się z różnych innych źródeł i pomaga przetrwać pomimo obecnie złej kondycji mojej firmy, którą prowadzę od 25 lat, a teraz bez pomocy musiałabym ją zamknąć. Także mój mąż znalazł dobrą ofertę na przebranżowienie i teraz zaczyna nową pracę.

Ewa