Szczęść Boże, od kilku miesięcy zbieram się do podzielenia się świadectwem łask otrzymanych za wstawiennictwem Sługi Bożego Ojca Wenantego Katarzyńca, franciszkanina. Dzisiaj na Mszy Świętej otrzymałem poruszenie, żeby w końcu się do tego zabrać. Wiosną 2019 przeszedłem kurs Finanse z Biblią w Ręku, organizowany za pośrednictwem fundacji CROWN, u oo. Jezuitów w Łodzi przy Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus. Po ukończonym kursie otrzymałem od Liderki prowadzącej kurs obrazek z Ojcem Wenantym Katarzyńcem. Usłyszałem, że jest to „Święty od finansów”, do którego można zawsze się zwracać w problemach finansowych. Wtedy byłem wraz z moją małżonką w nieuporządkowaniu finansowym i co miesiąc brakowało nam pieniędzy w budżecie. Zazwyczaj kończyło się to zaciągniętym kredytem na karcie kredytowej, kredycie odnawialnym albo bezzwrotną pożyczką od rodziców… Po przejściu tego kursu oraz po zawierzeniu sytuacji finansowej Ojcu Wenantemu Katarzyńcowi, sytuacja finansowa w naszym małżeństwie zaczęła się przemieniać. Pierwszy raz w życiu porządnie przygotowaliśmy domowy budżet oraz ustawiliśmy stały poziom wydatków na każdy tydzień na najpotrzebniejsze jedzenie i chemię domową. Po pewnym czasie nastąpił cud – pierwszy miesiąc bez kredytów ani pożyczek od rodziców! Od tego czasu zaczęło coraz lepiej układać się w naszej rodzinie i zaczęliśmy iść drogą ku wolności finansowej. W wakacje 2019 dostaliśmy odważne światło – żeby zrezygnować od wsparcia finansowego od rodziców. Moja żona otrzymywała 1500 zł wsparcia miesięcznie od rodziców, jednak Bóg zapraszał do zaufania i odcięcia się od źródeł zniewolenia. Pod koniec września podjęliśmy tę odważną decyzję, WIEDZĄC ŻE NAM NIE STARCZY! bez tych dodatkowych 1500zł od rodziców na życie. Wtedy wydarzył się kolejny cud – okazało się, że zostałem przyjęty do Interdyscyplinarnej Szkoły Doktorskiej Politechniki Łódzkiej, gdzie zacząłem od października (czyli nie było momentu przerwy w dodatkowym finansowaniu) kwotę 2100 zł  Bóg jest kochanym rodzicem, który, gdy chce zabrać małego misia, trzyma już za plecami większego i piękniejszego. Nie tylko Bóg cudownie wypełnił lukę po odcięciu się od toksycznych pieniędzy rodziców, które były źródłem kłótni i zniewoleń w relacji z nimi, lecz także dał coś dużo lepszego – zarówno większą kwotę jak i spełnienie marzenia. Bardzo się obawiałem, czy zostanę przyjęty do Szkoły Doktorskiej PŁ, jednak na Bożą Chwałę się to udało. Wierzę, że to również zasługi wstawiennictwa (nawet jeśli jeszcze nie oficjalnie to według mnie) „Świętego” Ojca Wenantego Katarzyńca. Pragnę również podkreślić, że jestem informatykiem, programistą i młodym naukowcem. Nowe technologie to moja pasja i wierzę, że otrzymałem od Boga dar mądrości, bym go rozwijał na Jego większą chwałę. Pomimo tego, że po kursie Finanse z Biblią w Ręku zaczęliśmy skrupulatnie prowadzić budżet domowy, wpisywać każdy rachunek, wydatek paragon i źródło dochodu to za wstawiennictwem „Świętego” Ojca Wenantego Katarzyńca nastał jeszcze jeden cud. Kiedy zaczęliśmy remont nowego mieszkania, do którego się w tym roku przeprowadziliśmy się z żoną, mieliśmy bardzo szczegółowo co do złotówki, rozpisany budżet na prace remontowe i zakupy. W pewnym momencie okazało się, że brakuje nam kilkaset złotych na jeden z wydatków. Po kolejnej modlitwie zaniesionej przez wstawiennictwo Ojca Wenantego Katarzyńca stał się wielki cud – na moim koncie pojawiło się dodatkowe 1000 zł! Próbowałem prześledzić historię przelewów przychodzących i wydatków, mimo szczegółowo prowadzonego Excela z budżetem i zdolności informatycznych, mi się to nie udało. Wierzę, że to po prostu cudowny dar od Pana Boga za wstawiennictwem Sługi Bożego Ojca Wenantego Katarzyńca. Chwała Panu! Pokój i Dobro, pozdrawiam i błogosławię. Amen.

Adam i Martyna z Łodzi wraz z 2-letnim synkiem Miłoszkiem i kolejnym dzieciątkiem w drodze