Pragnę złożyć świadectwo dziękując Ojcu Wenantemu za jego wstawiennictwo. Kilka miesięcy temu „przypadkowo” usłyszałam o Kalwarii Pacławskiej, i tak zaczęła się moja przyjaźń z Ojcem Wenantym. Modliłam się Nowenną i innymi modlitwami za jego wstawiennictwem. Wiem, że oręduje za mną i mi pomaga. 24 sierpnia 2020 r. wypełniłam Deklarację przynależności do Grupy Modlitewnej Ojca Wenantego, żeby ją odesłać do Kalwarii Pacławskiej, wysłałam prośbę o pracę dla syna i rozpoczęłam Nowennę. Po zakończeniu Nowenny, za dwa dni, syn otrzymał telefon do właściciela firmy, zadzwonił i już na drugi dzień podjął pracę. W tym samym dniu, drugi syn, który był bez pracy otrzymał propozycję zatrudnienia. Obaj w różnych miejscach, od tego samego dnia pracują. Przez kilka miesięcy nie mogli znaleźć pracy. Ja modliłam się za jednego, a obaj za wstawiennictwem Ojca Wenantego pracują. Modlitwa matki została wysłuchania. Niech Bóg będzie uwielbiany. Dziękuję Ci, Ojcze Wenanty i proszę o dalszą opiekę. Wszystkim, komu mogę opowiadam o Ojcu Wenantym. Modlę się, aby jak najszybciej został wyniesiony na Ołtarze.
Szczęść Boże.

Halina