Szczęść Boże! Chciałabym się podzielić wspaniałą wiadomością, iż za wstawiennictwem sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca, narzeczony mojej siostry otrzymał bardzo dobrą pracę, na której mu zależało i której od dawna poszukiwał. A oto historia: W dniu 30 sierpnia 2020r., przebywając na urlopie w Szklarskiej Porębie, udałam się na Mszę Świętą do Parafii Rzymskokatolickiej Bożego Ciała. W tym dniu kazanie głosił Ojciec Franciszkanin z Zielonej Góry, który przedstawił  o. Wenantego, a po Mszy można było nabyć książkę i broszurkę z Nowenną do Trójcy Przenajświętszej o uproszenie łask za wstawiennictwem sługi Bożego o. Wenantego. Pełna nadziei i radości po tym, co usłyszałam jakie łaski można uprosić, od razu wiedziałam, że będę modliła się o łaskę dobrej pracy dla narzeczonego mojej siostry – Bartosza, który od dłuższego czasu poszukiwał pracy i niestety nie mógł jej znaleźć. Nowennę zaczęłam odmawiać w tym samym dniu, kiedy otrzymałam broszurkę. Dokładnie tydzień po zakończeniu, ostatniego,  9 dnia modlitwy, tj. 14 września, Bartosz został zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy, na której zaproponowano mu posadę na stanowisku, na którym mu zależało, i którą rozpoczął 15 września. Po pierwszym dniu pracy powiedział, iż jest bardzo zadowolony – od dłuższego czasu nie widzieliśmy, aby był tak szczęśliwy. Z całego serca modlę się, aby o. Wenanty jak najszybciej został wyniesiony na Ołtarze!  Jestem niezmiernie wdzięczna Panu Bogu za to, że mogłam dowiedzieć się, iż żył tak wspaniały człowiek, o. Wenanty, że mamy tak wielkiego orędownika w Niebie i, że za jego wstawiennictwem bliska mi osoba jest szczęśliwa. Na zakończenie dodam, iż na Mszę Świętą w dniu 30 sierpnia 2020r. miałam się udać do innego Kościoła, który miałam bliżej, ale Pan Bóg tak mną pokierował, że dane było mi poznać o. Wenantego.

Anna z Poznań