Chciałam złożyć publiczne podziękowanie Ojcu Wenantemu za łaskę, którą otrzymałam za jego wstawiennictwem. Czekałam na zabieg operacyjny i bardzo się denerwowałam, ponieważ przy badaniu było duże podejrzenie choroby nowotworowej. Choroby takie występowały w mojej najbliższej rodzinie, więc mój strach był coraz większy. Kilka dni przed planowanym zabiegiem zaczęłam modlić się nowenną i prosić Ojca Wenantego o pomoc. Nocami nie mogłam spać, bo myślałam co czeka mnie w najbliższej przyszłości, a rodzinne doświadczenia są bardzo trudne. Noc przed zabiegiem przespałam bardzo dobrze bez żadnych środków uspakajających. Budząc się na dźwięk budzika słyszałam wyraźnie piękną muzykę organową i słowa ,,to On mój los zabezpiecza”. Wiedziałam, że są to słowa psalmu, chociaż wtedy nie wiedziałam którego, gdyż nie umiem modlić się psalmami. Całe rano powtarzałam w myślach te słowa z mojego snu, i były one dla mnie bardzo umacniające. Bardzo wyraźnie odczułam, że mój dalszy los zabezpiecza Pan. Będąc jeszcze na sali operacyjnej usłyszałam od lekarza, że jest to prawdopodobnie zmiana łagodna i taki też otrzymałam wynik badania histopatologicznego. Jeszcze raz chciałam podziękować Ojcu Wenantemu za pomoc i prosić o dalszą opiekę. Każdego, kto będzie czytał moje świadectwo proszę również o modlitwę przez wstawiennictwo Ojca Wenantego o łaskę rodzicielstwa dla mojej chrześniaczki Agnieszki i jej męża Wojtka. Modlę się i czekam z ufnością.

Anna