Ojciec Wenanty już tyle razy mi pomógł, że nie jestem już w stanie tego zliczyć. Postanowiłam w końcu napisać swoje świadectwo. Cały czas pomaga mi finansowo. Nagle pieniądze pojawiają się w sytuacjach, w których wydaje się to niemożliwe. Może wspomnę o tych najbardziej spektakularnych. Dostałam wymarzoną pracę, w której się spełniam jednak muszę też czasem popracować w domu. W całej naszej firmie nikt nie jest wynagradzany za nadgodziny, a tu nagle sami wyszli do mnie z propozycją, że dopłacą mi aż 500 zł miesięcznie za to, że pracuję z domu! Byłam w szoku. Wiem, że Ojciec Wenanty zadziałał. Teraz moje zarobki prawie się podwoiły, a nie pracuję tu długo! I wkrótce znowu zanosi się na podwyżkę. Ojciec Wenanty pomaga i to jak! To wsparcie finansowe jest niezaprzeczalne i sama się o tym przekonałam już wielokrotnie. Módlcie się, a na pewno pomoże i Wam. Szczęść Boże.

Jolanta