Prowadzimy wraz z mężem małe gospodarstwo ogrodnicze pod Rzeszowem. Produkujemy warzywa. Każdy sezon zaczyna się etapami, najpierw trzy tunele (foliowe), potem następne trzy itd. Mamy ich ponad 15. Z nieznanych przyczyn obieg ciepłej wody w centralnym ogrzewaniu na drugim  etapie produkcji był czymś zakłócony. Dodam tylko, że cały układ mieści ponad 10 tys. litrów wody. Mąż martwił się i nie spał po nocach gdyż, mogło to doprowadzić do zniszczenia całej tegorocznej produkcji zaledwie w jedną noc, gdyby pojawił się duży mróz. Na zewnątrz w nocy tylko -5 stopni, rośliny zaczynają kwitnąć a w środku tunelu tylko 4-6 stopni a powinno być 15. Prowadzimy to gospodarstwo już od 20 lat i nigdy nie mieliśmy takich problemów. Bardzo cenimy O. Wenantego Katarzyńca, byłam w Kalwarii wiele razy i kocham to miejsce. Zaproponowałam, by prosić o wstawiennictwo sługę Bożego Ojca Wenantego. Mąż gorąco modlił się o pomoc i wychodząc z domu zobaczył rurę odpowietrzającą, którą mijał codziennie. Zatkał tą rurę i obieg wody ruszył. Ta rura była tam od samego początku istnienia naszego gospodarstwa i zawsze wszystko działało. Dzięki wstawiennictwu Ojca Wenantego ocaliliśmy nasze uprawy przed mrozem. Z poważaniem,

Krystyna i Janusz