O hojności Boża, jakże wielką jesteś. Oby i nasza hojność dla Ciebie, zapał i żarliwość o chwałę Twoją wzrastały w sercu naszym. Mistrzu, najukochańszy Chryste Jezu! Spraw, żebym pilnie się strzegł wszelkich mów próżnych, żebym na wzór Twoich uczniów, zawsze prowadził rozmowy budujące, pożyteczne, żebym był z daleka od tych, którzy są leniwego serca ku wierzeniu temu wszystkiemu, co prorocy zapowiedzieli. Mów sam Panie do mnie i pisma mi wykładaj. Ognistą jest mowa Twoja, a sługa Twój rozmiłował się w niej bardzo. Mów Panie, bo słucha sługa Twój, prosząc pokornie: wspieraj mnie radą swoją we wszelkich wątpliwościach i trudnościach. O słodki towarzyszu pielgrzymujących po tym łez padole! Zostań ze mną, bo się ma ku wieczorowi i zewsząd czyhają na mnie strachy nocne. Wyciągnij swą Boską rękę, pobłogosław mnie, rozgrzesz i oczyść ze wszystkich win, ze wszystkich wykroczeń i zasil mnie sobą samym. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.