Warto było czekać…, może nie mogło być inaczej

Witam serdecznie, 5 sierpnia 2019 roku poprosiłam Boga za wstawiennictwem Ojca Wenantego Katarzyńca o najemcę do jednego z moich lokali w rodzinnej miejscowości. Wtedy lokal już pięć miesięcy czekał na najemcę. Kilkakrotnie wznawiałam prośby, także na stronie wenanty.pl, odmawiałam litanię do tego Sługi Bożego. Prosiłam jego i jeszcze czasem kilku innych świętych o pomoc. W połowie grudnia 2019 roku znalazł się najemca. 7 stycznia 2020 roku podpisał umowę. Od momentu poproszenia Wenatego Katarzyńca minęło równo pół roku. To długo, ale być może nie mogło być inaczej. Dziękuję Ojcu Wenantemu jako jednej z osób, które poprosiłam o wstawiennictwo. Dziękuję!

K

8 stycznia 2020|