„Frankowicze” dziękują za łaski…, nie tylko finansowe

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Cud, który się zdarzył w naszej rodzinie zawdzięczamy wstawiennictwu czcigodnemu Słudze Bożemu o. Wenantemu. Mieliśmy frankowy kredyt hipoteczny. Dwanaście lat spłacaliśmy, a kredyt tylko wzrastał, nie malał. W październiku odmówiłam nowennę pompejańską w intencji rozwiązania długu właśnie związanego z tym kredytem. Niedługo potem dowiedzieliśmy się w banku, że cena rynkowa naszego mieszkania jest wyższa, niż ta kwota do spłacenia. Znaczyło to, że możemy próbować szukać kogoś, kto kupi nasze mieszkanie. W połowie grudnia umieściliśmy ogłoszenie o sprzedaży. Chwilę później od znajomego dostaliśmy linka do strony z nowenną do o. Wenantego, o którym wcześniej nigdy nie słyszeliśmy. Całą rodziną odmawialiśmy 9-dniową nowennę z tej właśnie strony. Wkrótce znalazł się kupiec na mieszkanie. Pod koniec stycznia bieżącego roku po sprzedaży mieszkania kredyt już był spłacony całkowicie. Jesteśmy wolni od „noża obosiecznego”, który zawsze odczuwaliśmy, dopóki spłacaliśmy raty kredytu. Mamy trzech synów i oni również z nami się cieszą, dzięki temu przeżyciu oraz zmiany naszej sytuacji życiowej wszyscy przeżywamy czas nawrócenia. O. Wenanty, jak można zaobserwować, już dawno opiekował się nami w różnych sytuacjach, również dotyczących wychowania dzieci. Jesteśmy bardzo wdzięczni, dotknięci światłem miłości z samych niebios. Dziękujemy Ci, Panie Jezu za Twoją miłość, za opiekę Twoich Świętych, za wszystkie łaski, które na nas wylewasz! Dziękujemy drogim Ojcom Franciszkanom Conv. za stronę i za modlitwy, które za nas zanoszą do Boga. Serdeczne Bóg zapłać! Pozdrawiam w Niepokalanej.

Dominika

19 marca 2019|